Koszyk  

Brak produktów

0,00zł Dostawa
0,00zł Razem

Podane ceny są cenami brutto

Zamów

Kategorie



W tym miejscu znajdują się wybrane ciekawostki dotyczące sfotografowanych obiektów.

Stadion Narodowy

W 2012 roku z wielką pompą otwarto Stadion Narodowy w Warszawie ⚽


Początkowo miał być otwarty kilka miesięcy wcześniej, ale pech chciał, że... zamontowano wadliwe schody!

Oficjalne otwarcie oglądało kilkadziesiąt tys. widzów, dla których przygotowano koncert polskich zespołów, takich jak T. Love, Zakopower czy Lady Pank, a także uświetniono je pokazem sztucznych ogni

Miesiąc później na nowo wybudowanym stadionie rozegrano pierwszy mecz ⚽ Gościliśmy Portugalię w składzie z Cristiano Ronaldo. W tym ciekawym widowisku pełnym akcji i strzałów nie brakowało niczego oprócz... goli. Mecz zakończył się remisem 0️⃣:0️⃣.

W czerwcu tego samego roku zwrócone były wokół niego oczy całego świata, gdyż był jedną z głównych aren mistrzostw Europy.

16 października miała miejsce bezprecedensowa sytuacja, na mocy której zalane i nasiąknięte wodą boisko uniemożliwiło rozegranie meczu eliminacji z Anglią.

Kto pamięta, jak ogromna ulewa połączona z faktem niezamkniętego na czas dachu, zrobiła z murawy tzw. "basen narodowy"?

Później było już tylko lepiej. Liczne wydarzenia sportowe takie jak zawody żużlowe czy meetingi lekkoatletyczne, targi, wystawy, koncerty, meta Maratonu Warszawskiego, konferencje, szkolenia, kongresy, największe w Polsce lodowisko, wreszcie ostatnio - szpital polowy - wszystko to miało miejsce na nowoczesnym obiekcie przy alei księcia Józefa Poniatowskiego.


Ulica Twarda 40 w Warszawie



Ulica Twarda. Na pierwszy rzut oka zwykła śródmiejska droga z randomowymi budynkami. Ale to niepozorne zdjęcie kryje za sobą ogromną historię, o której za chwilę przeczytacie.

1 VIII 1944 r. wybuchło powstanie warszawskie. Dwa miesiące później Warszawa skapitulowała i całą ludność wysiedlono. W mieście, w którym żyło blisko milion mieszkańców nikt nie miał prawa zostać. Potem Niemcy zburzyli i spalili ogromną część miasta, metr po metrze, segment po segmencie, zabierając co cenniejsze dobra. Pozostanie tutaj groziło natychmiastowym wyrokiem śmierci.

I gdy tak Warszawa przez bite trzy miesiące stała totalnie zniszczona i spalona, okazało się, że w tym wielkim, opustoszałym mieście ktoś jednak żył!

Szacuje się, że kilkaset osób bez bieżącej wody i żywności zamieszkiwało miasto. Warunki bytowe były skrajnie niekomfortowe - ciemne piwnice, spalone strychy, zrujnowane łazienki. Obraz nędzy i rozpaczy. Jedynym celem było wytrwać i nie zdradzić się ze swoją kryjówką wrogowi, który ciągle przemieszczał się ulicami miasta. I czekać na cud.

Takich ludzi nazwano później Robinsonami Warszawskimi. Znacie piekarnie Lubaszka? Jej założyciel, Czesław Lubaszka, był jednym z takich Robinsonów. 8 października ukrył się wraz z dwoma innymi kompanami niedoli w piwnicy bez okna. Zamaskowali wejście aby przypominało naturalne, nie budzące podejrzeń zwalisko. Z okolicznych domów przynieśli kołdry i koce. Znaleźli też dużo mąki, dzięki czemu Lubaszka mógł piec chleby!

Jednocześnie musieli uważać aby nie zostać nakrytym. Niemcy bardzo często przechodzili w pobliżu. Wszystko to trwało aż do 17 stycznia 1945 roku. Gdy usłyszeli czołgi jadące od Alei Jerozolimskich, z wielką radością zrozumieli, że są uratowani! I wyszli ze swej kryjówki, czyli piwnicy domu przy ulicy Twardej 40, dokładnie tego, które... oglądamy na zdjęciu.

Już miesiąc później Lubaszka otworzył pierwszą piekarnię, do której zaczęły ustawiać się duże kolejki. Z biegiem czasu otwierał kolejne, a tradycja wypieków kontynuowana jest po dziś dzień!


Cerkiew św. Barbary w Milejczycach


Zbudowana została w latach 1899-1900. Obecną kolorystykę posiada od 2014 roku, kiedy zakończył się gruntowny remont. Dotychczas znana była z koloru błękitnego.

Wcześniej w tym miejscu stała cerkiew należąca do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Jednak uległa ogromnym zniszczeniom na mocy pożaru miasta w 1859 roku.

40 lat temu obiekt został wpisany do rejestru zabytków.


Multimedialny Park Fontann


⛲ Dokładnie 7 maja 2011 roku oficjalnie otwarto wielką atrakcję w stolicy.

⛲ W ciepłe weekendy odbywają się tutaj wieczorami rozmaite pokazy z wykorzystaniem współgrających ze sobą wody, światła i muzyki.

⛲ Do wyświetlania obrazów i animacji wykorzystuje się ekran z rozpylonej wody.

⛲ Jest drugą co do wielkości fontanną multimedialną w Polsce - ustępuje jedynie tej we Wrocławiu.

⛲ Wcześniej w tym miejscu był zwykły park ze stawem, stworzony w momencie odbudowy Zamku Królewskiego po wojnie.

⛲ Łączna powierzchnia lustra wody wynosi ok. 3000 metrów kwadratowych.

Jezioro Turkusowe w Koninie


"Polski cud natury", "polskie Karaiby" albo "polskie Malediwy" - zwykli mawiać odwiedzający to nieprzeciętne polskie jezioro.

I rzeczywiście - kolor wody do złudzenia przypomina ten, który większość z nas zna tylko ze zdjęć odległych miejsc świata i jest marzeniem wielu turystów.

Jezioro Turkusowe znajduje się zaledwie 3 kilometry od centrum Konina. I byłoby z całą pewnością odwiedzane przez liczne rzesze plażowiczów, gdyby nie jeden "mały" szczegół - nie wolno wchodzić do wody!

Jest pozostałością po odkrywce w kopalni węgla brunatnego. Tutaj odprowadzano odpady z wyrobiska. Woda ma silnie zasadowy odczyn, co w efekcie grozi poparzeniem.

Znane są przypadki walki o życie zwierząt, które napiły się tu wody. Woda jest skażona, a plaże bardzo grząskie i można w nich utknąć. Miejsce oficjalnie uznane jest za niebezpieczne, o czym zresztą świadczą komunikaty.

Nie odstrasza to jednak turystów, którzy chcą zobaczyć z bliska przepiękną wodę i zrobić sobie zdjęcie na tle namiastki rajskiej scenerii.


Metro Szwedzka


15 września 2019 roku oddano do użytku publicznego trzy nowe stacje drugiej linii warszawskiego metra: Trocka, Targówek Mieszkaniowy i Szwedzka.

Ta ostatnia wyróżnia się mnogością kontrastów. Pod ziemią jedna z najnowocześniejszych stacji metra świata, a nad ziemią - zapuszczona fabryka bez okien.

Bardzo ładne, oszklone wyjście z metra w otoczeniu zadbanego trawnika, a wokół zaniedbane bloki. Trudno o drugie miejsce z podobną głębią kontrastów w Warszawie.

Z okazji urodzin stacji metra Szwedzka postanowiłem pokazać ten kontrast na zdjęciu z drona.

Budynek widoczny po prawej stronie to fabryka Schichta. Produkowano tu m.in. mydło, proszki do prania i przetwory tłuszczowe. Fabryka dawała na rynek 75% polskiego mydła! Uległa zniszczeniu podczas Powstania Warszawskiego, ale sześć lat później została odbudowana.

W czasach PRL-u działały tu znane Zakłady Kosmetyczne "Pollena-Uroda". W 2002 r. przestały istnieć.


Camp Radków


Chris Camp Radków to malowniczo położony ośrodek oferujący bazę sportowo-rekreacyjną z boiskami wielofunkcyjnymi, sprzętem sportowym, placami zabaw i terenem zielonym.

Charakteryzuje się bezpośrednim sąsiedztwem z Zalewem Radkowskim, który jest jedną z głównych atrakcji tego miejsca.

Ośrodek Usytuowany jest w otulinie Parku Narodowego Gór Stołowych. Oferuje ciszę i spokój z dala od zgiełku miast, namacalny kontakt z przyrodą i wiele fantastycznych tras turystycznych pieszych oraz rowerowych.


Most nad Kanałem Żerańskim w Kobiałce


Ta malowniczo położona przeprawa drogowa nad kanałkiem Żerańskim była niegdyś nazywana pieszczotliwie "krowim mostkiem". Dlaczego? Swego czasu rzecznik Zarządu Dróg Miejskich wypalił, że most ten był budowany do... przeprawy bydła. Istotnie, była tu prowizoryczna przeprawa, z której korzystały tysiące mieszkańców, w tym uczniów szkoły podstawowej.

Niestety, most był w fatalnym stanie i nadawał się jedynie do remontu. Uczniowie pobliskiej szkoły wykonały demonstrację krów, chcąc w kreatywny sposób zwrócić uwagę na problem.

Mieszkańcy Kobiałki o remont mostu walczyli z miastem i radnymi przez długie miesiące. Po wielu bojach pieniądze się ostatecznie znalazły i w rok po rozpoczęciu budowy otwarto widoczny na zdjęciu most.

Pierwsi kierowcy, którzy przejechali nim w dniu otwarcia w 2012 roku dostawali w nagrodę krówki!


Las Bródnowski


Tu zaczęła się Warszawa. Ciekawostka! Ten tajemniczy okrąg to pozostałość najstarszej na obszarze współczesnej Warszawy osady i małego grodu, wzniesionego na wydmie otoczonej z trzech stron bagnami.

Początki tego miejsca sięgają IX wieku! Założono wówczas Bródno, pierwszą osadę, która znajdowała się na terenie obecnego Lasu Bródnowskiego.

Mało kto wie, że gród umacniano belkami i drewnianymi skrzyniami z kamieniami i gliną. Wnętrze wału służyło mieszkańcom osady jako schronienie przed najeźdźcami.

Na obrazku widzimy właśnie wnętrze wału!

Niestety gród przetrwał tylko do końca XI wieku. Został spalony i nigdy nie został odbudowany. Widoczne grodzisko zostało odkryte w połowie XX wieku.

To właśnie po tym wydarzeniu przeprowadzono badania na szeroką skalę, które przyniosły wywołującą ciarki na plecach wiadomość o ludziach którzy żyli tutaj tysiąc lat temu! Dość powiedzieć, że nie istniało jeszcze wtedy państwo polskie.


Znajdź mnie na Instagramie: https://instagram.com/lengodrone/